Jakich błędów już nie popełnia Thorium Space?

W pracy z projektowaniem systemów komunikacji satelitarnej, których działania nie można „poczuć”, można je tylko precyzyjnie zaplanować, nie ma miejsca na niedoszacowanie. W kolejnej odsłonie kampanii Ansys Fact Check-in rozmawiamy z przedstawicielem Thorium Space, polskiego producenta nowoczesnych terminali i systemów komunikacji satelitarnej.

 

Dowiedz się, jakie lekcje firma wyniosła z pierwszych projektów i dlaczego dziś nie wyobrażają sobie pracy bez symulacji.

Satelitarna rzeczywistość: pełna niewidzialnych wyzwań

Fale elektromagnetyczne to coś, czego nie widzimy ani nie czujemy, ale od ich właściwego opanowania zależy jakość komunikacji – tej naziemnej i tej orbitalnej. Thorium Space projektuje zarówno terminale satelitarne, jak i payloady umieszczane na satelitach, odpowiadające za łączność.

 

„To jest taka dziedzina, która właściwie się wymyka postrzeganiu ludzkiemu. Nie mamy zmysłów, którymi jesteśmy w stanie to odebrać” – mówi przedstawiciel firmy Tomasz Odyniec.

Bez symulacji nie ma projektu

Złożoność systemów komunikacji satelitarnej sprawia, że symulacja to nie dodatek – to konieczność. Pierwsze prace nad terminalem Thorium rozpoczęły się od dokładnego modelowania zachowania anteny fazowej i sposobu propagacji fal.

 

Równie ważna okazała się analiza cieplna obudowy – choć mechanicznie zaprojektowana poprawnie, to dopiero dzięki symulacjom odkryto, że nie rozprowadza równomiernie ciepła. Efekt? Już pierwsza iteracja produktu nadawała się do testów, a liczba fizycznych wersji została ograniczona do dwóch zamiast kilkunastu.

Trzy błędy, których już nie popełni Thorium Space

Piotr Dziuban mówi wprost: „Nie wyobrażamy sobie już pracy bez STK. To fundament każdej naszej misji.”

 

To podejście daje Creotech przewagę — mogą szybciej iterować, testować więcej wariantów i wychwytywać potencjalne błędy, zanim pojawią się w realnym świecie. 

 

Thorium Space nie od razu osiągnęło taki poziom skuteczności. W przeszłości popełnili kilka błędów, z których wyciągnęli ważne wnioski:

  • Skalowanie infrastruktury wraz ze złożonością projektów – próby prowadzenia złożonych symulacji bez odpowiedniego zaplecza sprzętowego zakończyły się niepowodzeniem; w miarę jak symulacje stawały się coraz bardziej zaawansowane i precyzyjne, rosło zapotrzebowanie na dedykowaną, wysokowydajną moc obliczeniową, co było naturalnym krokiem w rozwoju zespołu.
  • Budowa wyspecjalizowanych kompetencji – zespół odkrył, że wiedza akademicka to doskonały fundament, ale pełne wykorzystanie potencjału symulacji wymagało zdobycia nowej, niszowej wiedzy.
  • Stworzenie biblioteki własnych modeli – cykle pracy i modele wymagały dostosowania do specyficznych wymagań projektu, i z czasem zespół dopracował autorskie modele, które dziś są cennym zasobem firmy i pozwalają projektować nową antenę z ponad 90% pewnością, że zadziała za pierwszym razem.

Cyfrowe bliźniaki to dziś standard

W przypadku Thorium Space cyfrowe testowanie wyprzedza fizyczne prototypowanie. Dzięki temu możliwe jest oszczędzenie zarówno czasu, jak i zasobów ludzkich, przy jednoczesnym zwiększeniu skuteczności projektów.

 

To najlepszy dowód na to, że nowoczesna inżynieria to przede wszystkim mądre wykorzystanie symulacji – szczególnie w sektorze kosmicznym, gdzie margines błędu praktycznie nie istnieje.

Sprawdź, jak robią to najlepsi

Zobacz kolejną odsłonę kampanii Ansys Fact Check-in, w której klienci Symkom dzielą się swoją codziennością pracy z symulacją.

Obejrzyj wideo z Thorium Space i Tomaszem Odyńcem

Potrzebujesz pomocy w digitalizacji procesu projektowego?

  • Skontaktuj się z nami – pokażemy Ci, jak wdrożyć symulację od pierwszego dnia pracy nad projektem.